Kapliczka Matki Bożej Królowej Babiej Góry.

Wotum Ratowników GOPR

W roku 1981 wśród częstych bywalców Babiej Góry, ratowników GOPR sekcji suskiej, powstał pomysł upamiętnienia pobytu kardynała Karola Wojtyły obecnie papieża Jana Pawia II, na tym pięknym szczycie. Nie znano konkretnej daty, nie wiedziano dobrze, że Metropolita Krakowski, miłośnik wędrówek górskich, niejednokrotnie przemierzał babiogórskie szlaki. Planowano wykonać metalową tablicę i umieścić ją na jednym z podszczytowych głazów.

13 maja 1981 roku wstrząsnęła wszystkich wiadomość o zamachu na Ojca Świętego. Po dniach niepokoju o jego życie, wypełnionych modlitwą Maryja ocaliła Papieża, który sam wskazał na to, udając się z dziękczynną pielgrzymką do Fatimy w rocznicę zamachu. O zawierzeniu Matce Bożej mówi papieskie zawołanie "Totus tuus" ("Cały Twój jestem Maryjo").

Powstał wówczas nowy pomysł, by ufundować figurkę Matki Bożej Fatimskiej, wotum za ocalenie Papieża, Wszak to przecież w dniu Jej poświęconym, w rocznicę objawień fatimskich, miał miejsce tragiczny zamach, ale także zwycięstwo dobra przypisywane Maryi.

Pomysł był nawiązaniem do idei Hugona Zapałowicza, twórcy babiogórskiej turystyki i schroniska na Markowych Szczawinach, który jeszcze przed pierwszą wojną światową zbierał fundusze na wielką, statuę Matki Bożej. Miała stanąć na szczycie Babiej Góry. Plany te jednak nie zostały zrealizowane.

Jak wskazuje kilka świadectw, w szczytowej kopule istniała jeszcze w XIX wieku mała kapliczka, prawdopodobnie Matki Bożej, postawiona przez pasterzy, którzy chcieli oddawać swą pracę pod opiekę Maryi. Niewykluczone, że był także inny motyw. Pod szczytem przebiegał stary chodnik zbójnicki, a potem przemytniczy. Być może, że w miejscu tym ktoś zginął lub ocalał od zbójców, albo w czasie trudnego przejścia. Świadectwa te sugerują, że kapliczka znajdowała się w szczelinie skalnej od północnej strony. Bliższa analiza terenu każe przypuszczać, że mogło to być skalne zagłębienie, w którym umieszczono statuę. Jak się zdaje, jest ono największe i najbardziej odpowiednie na kapliczkę.

Pomysł, powoli dojrzewał. Jego realizację odsunął stan wojenny. Wówczas zrodził się nowy motyw. Figura na szczycie miała przypominać, że jedyną Zwycięską Królową, która ocali naród, jest Maryja. Zbliżał się też rok Jej jubileuszu - 600 lecia obecności w jasnogórskim Obrazie który miał uświetnić swą obecnością papież Jan Paweł II.

W Uroczystość Zwiastowania Pańskiego roku 1984, na zakończenie Jubileuszowego Roku Odkupienia, Ojciec Święty dokonał długo oczekiwanego Aktu Oddania całego świata Matce Bożej. Doszedł, więc kolejny motyw umieszczenia choćby malej kapliczki maryjnej na wyniosłym szczycie, skąd oko sięga dziesiątki kilometrów, obejmując tysiące domostw ludzkich po obu stronach granicy.

 

Figurę Matki Bożej, niepowtarzalną w swoim kształcie, która miała odtąd nosić imię Królowej Babiej Góry, wykonał artysta rzeźbiarz Jerzy Langman z Krakowa. Miał on także swój osobisty motyw. Przed laty przeżył tam wraz z kolegą ciężką noc, zaskoczony gwałtownym załamaniem pogody. Tej samej nocy z 14 na 15 lutego 1935 roku miała miejsce największa babiogórska tragedia -śmierć czterech uczestników rajdu narciarskiego YMCA. Pan Langman wraz z kolegą ocalał, ukryty wśród drzew na skraju lasu, paląc całą noc ognisko. O tragedii rozgrywającej siew pobliżu dowiedział się prasy po powrocie do domu.

Figurka Matki Bożej wysoka na 60 cm, wykonana jest z masy cementowej imitującej kamień, w środku zbrojona żelaznym prętem. Masa ta jest bardzo odporna i wytrzymała na trudne warunki środowiska. Postać Maryi przypomina inne jej podobizny, szczególnie figurę Niepokalanej z Fatimy, Niepokalana, jak mówi Protoewangelia (Rdz 3,15) jest tą, (która depcze głowę węża - szatana zagrażającego ludzkości. Nie ma korony, bo Jej królestwo znajduje się w duszach ludzkich. Tam pomaga zwyciężać zło - grzech ludzki. Pochyla lekko głowę, spogląda ku dolinom, rozkłada ręce, obejmując opieką wioski l miasta.

25 maja 1984 roku ks. Maciej Ostrowski przebywając z pielgrzymką w Rzymie, audiencji dla pielgrzymów, powiadomił Ojca Świętego Jana Pawła II  o zamiarze postawienia kapliczki na szczycie Babiej Góry.                                        

Poświęcenia figurki matki Bożej Królowej Babiej Góry dokonał ks. kard. Franciszek  Macharski, metropolita Krakowski, 16 sierpnia 1984 roku w Makowie Podhalańskim,  podczas Dnia Wspólnoty młodzieży oazowej.  

 

Figurkę zainstalowano 30 sierpnia tegoż roku. W godzinach popołudniowych grupa ratowników sekcji suskiej GOPR wyruszyła z Suchej Beskidzkiej samochodami na przełęcz krowiarki. Stamtąd udali się pieszo czerwonym szlakiem na szczyt Babiej, niosąc w plecakach figurkę, cement, piasek i odpowiednie narzędzia. Byli w tej grupie; ks. Maciej Ostrowski, Kazimierz Podolski (kierownik sekcji), Edward Hudziak, Zdzisław Korczak, Roman Kubas, Bogusław Michaś, Kazimierz Pochopień, Stanisław Samostiak, Kazimierz Stanszek i Tadeusz Tomczak. Przy samochodach pozostał Rudolf Marek. Dotarli do celu ok. godz. 18. Tadeusz Tomczak sprawnie wykuł w skale otwór. Następnie wmurowano figurkę. Znalazła się ona w malej ok. 70 - centymetrowej, wnęce skalnej, w północno- wschodniej części wyniesionej kopy Diablaka, w miejscu gdzie szlak żółty "Akademicka Perć" zbliża się do grani. Zobaczyć ją mogą z daleka turyści dochodzący do szczytu, zarówno żółtym jak i czerwonym szlakiem (z Krowiarek). Jej biel kontrastuje z szarością skały.

Po wmurowaniu odmówiono krótkie modlitwy w intencji Ojca świętego. Kościoła, Ojczyzny, swoich rodzin, za zmarłych ratowników i ofiary gór oraz odśpiewano Apel Jasnogórski. W zapadających ciemnościach grupa zeszła na Krowiarki i samochodami powróciła do domów.

 

Kilkanaście dni później, w tym samym miejscu, na szczycie Babiej Góry, odbyła się oficjalna uroczystość umieszczenia figury Królowej Babiej Góry. W sobotę 15 września, w święto Matki Bożej Bolesnej, w słoneczny, choć nieco zamglony, jesienny dzień, kilkudziesięcioosobowa grupa turystów, w przeważającej części ratowników z rodzinami, wyruszyła z Zawoi w kierunku szczytu. Byli wśród nich Naczelnik GOPR-u Jan Komornicki z. Zakopanego, Naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR Adam Kubala z Bielska-Bialej, Kierownik Sekcji Suskiej GOPR Kazimierz Podolski. Po krótkim odpoczynku w schronisku na Markowych Szczawinach, około południa wszyscy dotarli na szczyt. Tam przed figurką Matki Bożej, na kamiennym, polowym ołtarzu, ratownik GOPR ks. Maciej Ostrowski, odprawił Mszę św. w intencji ratowników i ich rodzin oraz zmarłych, szczególnie ofiar" górskich wypadków. Podczas Mszy św. wygłosił homilię, nawiązującą do historii i celu utworzenia tego małego górskiego sanktuarium. Naczelnik Jan Komornicki odczytał lekcję mszalną, a na zakończenie uroczystości zwrócił się do zebranych z krótkim podziękowa­niem. W Mszy św., wzięła także udział grupa młodzieży oazowej z Andrychowa, ze swym duszpasterzem ks. Kazimierzem Kulpą oraz z Krakowa z par. św. Szczepana. Przypadkiem znalazł się tam redaktor Zbigniew Ringer, który kilka dni później opisał uroczystość w "Tygodniku Powszechnym", zamieszczając dodatkowo zdjęcie. Zbiegiem okoliczności, uroczystość odbyła się dokładnie w 78 rocznicę poświęcenia schroniska na Markowych Szczawinach, które miało miejsce 15 września 1906 roku. Dokonał go ówczesny wikary z Zawoi ks. Adam Górkiewicz.

Wkrótce zrodziła się myśl, by corocznie, 15 września, w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Bolesnej, obchodzić święto Królowej Babiej Góry, oddając Jej opiece cały świat., Ojca Świętego, Kościół, Naród Polski i wszystkich wędrujących po górach. Tak też się stało, Co roku, około połowy września, ratownicy wraz z rodzinami i innymi miłośnikami babio­górskich szlaków zbierają się pod szczytem na modlitwę i Mszę św. Nie przeszkadzały spotkaniom nawet bardzo trudne warunki pogodowe, np. 17 września 1988 roku z powodu wiatru i deszczu musiano przenieść się do kotliny koło starego schroniska, a 15 września 1990 roku zgromadzonym towarzyszył zimny wiatr, mgła, a momentami płatki śniegu.

Niedługo po umieszczeniu kapliczki odżył pomysł ufundowania obok pamiątkowej tablicy. W roku 1887 miał odbyć się K krajowy Kongres Eucharystyczny, podczas którego przewidziano trzecią pielgrzymkę papieża Jana Pawła II do Ojczyzny. Równocześnie na całym świecie trwał ogłoszony przez Ojca Świętego Rok Maryjny. Te trzy wydarzenia stały się inspiracją ufundowania tablicy, która miała na trwałe je upamiętniać. Chciano wyrazić uwielbienie Chrystusowi, który jest najwyższym Królem i Panem, Jego Matce opiekującej się naszą Ojczyzną i całym światem, a zarazem podziękować za opiekę nad Chrystusowym Namiestnikiem na ziemi.

Sprawą realizacji tablicy zajęli się członkowie Zespołu Apostolstwa Świeckich z podgór­skiej parafii św. Józefa w Krakowie Marek Cholewka i Tadeusz Kochański (także członek Ośrodka Kultury Babiogórskiej) oraz ks. Maciej Ostrowski, Projekt wykonali plastycy z Krakowa Marek Cholewka i Andrzej Oczkoś. Mosiężna tablica wielkości 50x60 cm, wagi około 40 kg, przedstawia zarys pasma Babiej Góry widzianej od strony Pilska, Nad nią w obłokach Oko Bożej Opatrzności z promieniami i wklęsły napis zaczerpnięty z księgi Habakuka: MAJESTAT JEGO OKRYWA NIEBIOSA A ZIEMIA JEST PEŁNA JEGO CHWAŁY HB 3,3. Słowa mają wyrażać cześć i uwielbienie dla Boga Stworzyciela, Pana i Króla wszechświata, zarazem dziękczynienie za Jego Opatrzność nad całą ziemią. Poniżej umieszczono drobniejszym, wypukłym pismem dwie inskrypcje tłumaczące bliżej intencję fundacji tablicy: BOGU NAJWYŻSZEMU NA UWIELBIENIE, KRÓLOWEJ BABIEJ GÓRY NA CHWAŁĘ (po lewej stronie) DLA UPAMIĘTNIENIA  KONGRESU EUCHARYSTYCZNEGO I ROKU MARYJNEGO 1987 W PODZIĘCE ZA OPIEKĘ NAD JANEM PAWŁEM II (po prawej stronie). Pomiędzy dwoma ostatnimi napisami wypukły herb papieski i znak II Kongresu Eucharystycznego. Na prawej krawędzi pionowo mały napis: POŚWIĘCIŁ JAN PAWEŁ II 10 VI 1987. Tablica zaczepiona jest na czterech mosiężnych śrubach wkręconych do tylnej ściany. Ufundowano ją ze składek sekcji suskiej GOPR.

10 czerwca 1987 Tadeusz Kochański, Andrzej Dębski i ks. Maciej Ostrowski zanieśli tablicę pod pałac biskupów krakowskich, gdzie wieczorem odbywało się spotkanie Ojca Św. z młodzieżą. Tam przedstawiono ją do poświęcenia.

9 września 1988 roku (piątek) w pochmurny, deszczowy dzień, Tadeusz Tomczak z Zawoi i Marek Hajdyla z Suchej wynieśli tablicę na szczyt i wmurowali. Znalazła miejsce na płaskiej skale na prawo, kilkadziesiąt centymetrów powyżej figurki Matki Bożej. Przez kilka dni musiała pozostawać podparta małym ruszto­waniem. niskie temperatury nie pozwalały na szybkie stężenie cementu.

Dwa tygodnie później, 17 września 1988 roku, po raz piąty spotkali się ratownicy GOPR na szczycie Babiej Góry. Tym razem by uczcić także umieszczenie pamiątkowej tablicy.

Mata figurka Królowej Babiej Góry stała się miejscem gromadzącym wielu wędrujących przez szczyt turystów z obu stron granicy, O nawiedzeniu i modlitwie świadczą krzyżyki, różańce i inne dewocjonalia, a także drobne ofiary pieniężne w złotych i koronach czeskich pozostawione we wnęce.

 

ks. Maciej Ostrowski

 Ratownik Sekcji Babioórskiej